Pobierowo - Deszczowa kraina.
Wyjazd do Pobierowa zaczął się w strugach deszczu. Gdy wyjeżdżaliśmy rano z Katowic woda lała się jakby było jakieś oberwanie chmury, ale gdy zjeżdżaliśmy na autostradę był problem przez wielkie bajora wody. Ale to nie było wielkie zmartwienie skoro chcieliśmy dostać się do Bałtyku wystarczyło tylko poddać sie wodzie. Ta jednak nas nie uniosła, choć płynęła w ty kierunku, co my. Potem od Opola do Gorzowa Wlkp. deszcz nie padał, ale koło Goleniowa nawet się zatrzymaliśmy, bo wycieraczki nie nadążały zbierać wody. W Pobierowie wszystko stało w wodzie letnicy chyba w większości powyjeżdżali. My mieliśmy rezerwację, ale ze względu na pogodę nie było żadnej zniżki.
Pobierowo deszczowa kraina - takie logo syn wymyślił ze względu na tą pogodę. Najwyraźniej nie było szans na zmianę pogody przez najbliższy tydzień , a my tyle mieliśmy urlopu. Chodzenie z parasolami też ma swój urok, ale po dwóch dniach już wszystko było mokre. Ja trochę nadrabiałem zaległości w barkach, a rankami sie leczyłem. Cóż Pobierowo to rzeczywiście deszczowa kraina.
Ciekawe artykuły: