Nysa - Konferencje Nysa
Gdy widzę zdjęcia z logo konferencje
Nysa, to zawsze sobie przypominam bardzo miło, tamto miejsce. Świetny hotel, zabytkowe miasto i wyborne towarzystwo. Zajęcia były bardzo interesujące, a potem basen do końca. Uwielbiam hotelowe baseny. Jak jestem na szkoleniach lub konferencjach zawsze korzystam z chwili. Jako były ratownik, zbudowany może nie jak Schwarzenegger, ale też nie jak chuchro, zawsze widzę gorące spojrzenia niewiast, które również korzystają z życia. Potem jakaś zazdrosna wysyła do spółki mojej prezesce zdjęcie z napisem
konferencje Nysa. Szefowa, to przecież moja żona. Kiedyś przyjaciółka znalazła moją fotografie, którą dostarczył nieoczekiwanie listonosz. Był to hotel w Nysie. Komforcik i basenik, cóż więcej chcieć. Nawet ludzie byli spoko. Ktoś jednak przysłał mi do domu fotografię z jakąś blondynką wieszającą się u moich ramion w hotelowym pokoju. Zdjęcie było podpisane konferencje Nysa. To był prawie rozwód.
Ciekawe artykuły: