Szczyrk - wspomnienia ze Szczyrku
Koleżanka była na wczasach w Szczyrku i tak barwnie opowiadała o tym miejscu, że ja też postanowiłam tam się wybrać. Wykupiłam sobie dwutygodniowe wczasy w pensjonacie Zbójnicki Dom. Szczyrk przywitał mnie deszczem. Byłam załamana, pomyślałam, że jeśli tak będzie przez dwa tygodnie to użyję jak nagi w pokrzywach. Ale już na drugi dzień okazało się, że słońce przypomniało sobie gdzie leży
Szczyrk i zaczęło pięknie rozświetlać tę przeuroczą górską miejscowość. Co prawda nie było za gorąco, ale w końcu to jesień, a jesień w górach jest cudna. Feria barw, różnokolorowe liście, zachodzące słońce za szczyty gór załamujące się pod różnymi kątami sprawiały, że Szczyrk wyglądał jak bajkowe miasteczko. Spacerowałam po okolicy, wdychałam to rześkie powietrze i było mi szkoda, że praca i inne obowiązki nie pozwalają mi przyjeżdżać tu częściej. Niestety nie udało mi się obejrzeć wszystkich zabytków jakie posiada to miasteczko, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Czułam się w Szczyrku wręcz komfortowo i postanowiłam przyjeżdżać tu tak często jak tylko mi się to uda, będzie okazja zobaczyć to, czego nie widziałam tym razem.